Krótka piłka, która z pań ma monopol na najlepsze gościnne występy w kawałkach rapowych? Generalnie temat na grubszą rozkminę, bo to co na początku było przyśpiewką na ciężkich bębnach, z czasem przerodziło się w zupełnie nowy odłam r&b, lub dało nam takie płyty jak Mary J. Blige na bitach Dre i N.Furtado na bitach Timbo.
Zacząć można by od tej Pani choćby za to, to i to. Generalnie Mary J. jest obecna na scenie rapowej praktycznie od zawsze i utrzymuje się na niej bez względu na modę, kawałków które ulepszyła swoim głosem jest tyle, że spokojnie można by złożyć z nich jakieś fajne LP. Nie można tego powiedzieć o tej Pani, która to miała swoje ‘pięć minut’ w sumie fajnych latach początku tego wieku. Nas, LL Cool J, Ja Rule, Fabolous, panowie nagrali z nią typowo parkietowe numery, i z perspektywy czasu mimo swojej ‘cukierkowatości’, są to dobre traki i z przyjemnością się do nich wraca. Podobny rolę pełniły w swoim czasie: ta pani i ta . Trochę inny, wyższy poziom, reprezentuję w tym towarzystwie ulubiona pani Reva. Zdecydowanie charakterystyczna na tyle, że w jakim kawałku by się nie pojawiła (Common, Roots, Guru, Strange Fruit Project, Zap Mama, Pharoahe Monch, Talib Kweli, Outkast…) to podnosi mu skalę oceny o lekko kilka punktów. Ona i Mary J - klasa, główne faworytki. Reszta pań zamieszczonych w sondzie to niestety rzadkie featuringi, a szkoda. Pomijając już opcje wokalne, każda z tych pań wygląda wow. Nina Sky, Mya, Vinia, Syleena, Kelis - możecie wybrać najładniejszą jak nie znacie ich kawałków
Vote!













![Oddisee - Mental Liberation [2009] Oddisee - Mental Liberation [2009]](http://www.thedefecould.com/wp-content/uploads/2009/05/l_34c5b4e233c6476db3ba5597a3bb6d30-250x250.jpg)


