30 czerwca ma się ukazać płyta duetu Blaq Poet & Primo. Niedawno ukazał się sampler tej płyty, ponad 20 minut hip hopu w najczystszej formie, świetna zapowiedź tego co czeka nas na płycie Blaqprint. Generalnie samym gwarantem jakości powinna tu już być ksywka Primo, i hehe - tak jest, po tym 20 minutowym samplerze można się znowu poczuć jak w latach 94-98. Primo rządzi!
Blaq Poet, członek Screwball, typ solidny jak koparki Caterpillar, - nie ma tu poezji, super metafor, oryginalnych pomysłów na kawałki, za to jest oldschoolowa zajawka, styyyyl i wielka pewność siebie starego wyjadacza. Zresztą posłuchajcie co o Blaq mówi sam Primo.
a na koniec wspomniany powyżej sampler
no i pierwszy singiel z tej płyty, nie koniecznie najbardziej reprezentatywny, szczególnie po zapoznaniu się z klimatem w/w samplera…
pjona i nie przesypiajcie dobrych albumów
ps. ciągnąć Hajdzika
“Honorowy Dawca Kunsztu EP” to pierwszy oficjalny materiał Hajdzika. Na Epce znajduje się 8 premierowych numerów plus jeden remix, które zostały wyprodukowane przez Hajdzika i Przemyśla. Słownie wspiera EP’ke gromada dobrych mc’s : 5 minut, Esten, Kamej, Przemyśl, Revo. Mix/mastering należy do Nawiedzonego Domu.
1. Świadomy rap
2. Honorowy Dawca Kunsztu
3. Wczoraj i dziś (ft. Kamej)
4. Kilometry z rapem (ft. 5minut)
5. Głowa do góry |
6. Wszystkie oczy na mnie (ft. Revo)
7. Bez słowa, znikam (ft. Esten)
8. toTOCZĘczęsto |
9. Bez słowa, znikam (Przemyśl remix)
Postanowiłem powiększyć liczbę kategorii na Defe.. a więc polski klasyk - perełka, Mesiwo i Numer w przekonkretnym kawałku “Oczy otwarte 2″ tekst+beat+klip (chyba jeden z lepszych PL) …oj to była dobra płyta
mistrzowski kawałek z płyty Keelay`a i Zaira ‘Ridin` High’ w sam raz na pogodę za oknem
piękne panie i dobra muzyka, czegoś brakuje?
“demn, how this ni**a get with her?
`couse he`s so nasty, she so classy …” hehe znamy to
5
Kochamy tu (dobra, ja bardziej) Low Budget Cru. Kev Brown, Kenn Starr i Oddisee, trio z megnetyczną zajawką do robienia mega tru hip hopu. Bity tak dirti, jakby wystukiwane w MPC brudnymi paluchami Keva lub Oddisee, przywołują na myśl najlepsze, złote lata hip hopu (chociaż to pojęcie jest akurat dosyć relatywne, przyjmijmy, że dla nas do lata 90). Po solowych projektach Keva (I do what i do) i Kenna (Starr Status) swoją solową płytę wypuścił Oddisee. Gościnnie : Phonte, Black Milk, Rapper Big Pooh, Georgia Anne Muldrow, J-Live, Kenn Starr, Hassaan Mackey i Finale. Jak dla mnie jest świetnie, bity - brudne hip hopowe brzmienia oparte na kozackich soulowych samplach, do tego ‘ciemne’ breaki i wszechobecny trzask winyla. Gościnne zwrotki zlewają sie z klimatem płyty idealnie, niemożliwie jaram się tu głównie What`s Crazy z J-Live i Drugs Outside z Phonte i Black Milkiem.
Aha, i wywiad z Oddisee.
Miłgo słuchania, wszystko jak zwykle na hhb.org.uk…
Jazz Liberators - trzech mega zdolnych producentów z Meaux [Francja] przybywa z nową płytą. Ich poprzednia płyta ‘Clin d’oeil’, (na której mogliśmy usłyszeć między innymi: Rashan Ahmad (Crown City Rockers), Stacy Epps, Buckshot (Black Moon), Asheru, J-Live, Apani B oraz Sadat X) była idealnym połączeniem organicznych, jazzowych brzmień z duszą hip hopu lat złotej ery.
Zresztą panowie sami tak określają tą płytę: “album is a tribute to the golden age of hiphop, taking its strength into the roots of the black music and more notably in jazz music. Through out the album, the listeners will discover the warmful sound of the old jazz fusion records from the 70’s mixed with samples and live instruments on which Jazz Liberatorz have invited la creme de la creme of the independant hiphop soul & jazz scene.”
Sami sprawdźcie, kawałki takie jak “Vacation” czy “When the clock ticks”, idealnie oddają klimat ich produkcji.
Dnia 11 maja ukazała się nowa płyta trio Jazz Liberators - Fruits of the past, zawierająca zbiór singli wydanych tylko na winylowym nośniku. Gościnnie udzielili się: Emanon, Declime, Fat Lip, T-Love, Mos Def oraz Wildchild. Płyta, jak i okładka, jest kontynuacją ‘Clin d’oeil’, muzycznie jest nadal jazzowo, bardziej instrumentalnie (przez fakt, że jest na tej płycie mniej gości). Takie płyty są idealne, gdy laicy próbują negować istnienie hip hopu jako zjawiska twórczego i harmonicznego. Wystarczy odpalić im Jazz Liberators i zamknąć im usta np kawałkiem nr 3 z płyty “What`s real” - Aloe Black from Emanon.
Niestety w Polsce mamy straszny deficyt takich produkcji, a szkoda.
Jeśli nie mieliście okazji zapoznać się z Jazz Liberators, czas nadrobić zaległości. ‘Clin d’oeil’ i ‘Fruits of the past’ na pewno są warte wrzucenia na twoje domowe lub przenośne HI-Fi.