jazzlib_fruitofthepastJazz Liberators - trzech mega zdolnych producentów z Meaux [Francja] przybywa z nową płytą. Ich poprzednia płyta ‘Clin d’oeil’, (na której mogliśmy usłyszeć między innymi: Rashan Ahmad (Crown City Rockers), Stacy Epps, Buckshot (Black Moon), Asheru, J-Live, Apani B oraz Sadat X) była idealnym połączeniem organicznych, jazzowych brzmień z duszą hip hopu lat złotej ery.
Zresztą panowie sami tak określają tą płytę: “album is a tribute to the golden age of hiphop, taking its strength into the roots of the black music and more notably in jazz music. Through out the album, the listeners will discover the warmful sound of the old jazz fusion records from the 70’s mixed with samples and live instruments on which Jazz Liberatorz have invited la creme de la creme of the independant hiphop soul & jazz scene.”
Sami sprawdźcie, kawałki takie jak “Vacation” czy “When the clock ticks”, idealnie oddają klimat ich produkcji.

Dnia 11 maja ukazała się nowa płyta trio Jazz Liberators - Fruits of the past, zawierająca zbiór singli wydanych tylko na winylowym nośniku. Gościnnie udzielili się: Emanon, Declime, Fat Lip, T-Love, Mos Def oraz Wildchild. Płyta, jak i okładka, jest kontynuacją ‘Clin d’oeil’, muzycznie jest nadal jazzowo, bardziej instrumentalnie (przez fakt, że jest na tej płycie mniej gości). Takie płyty są idealne, gdy laicy próbują negować istnienie hip hopu jako zjawiska twórczego i harmonicznego. Wystarczy odpalić im Jazz Liberators i zamknąć im usta np kawałkiem nr 3 z płyty “What`s real” - Aloe Black from Emanon.
Niestety w Polsce mamy straszny deficyt takich produkcji, a szkoda.
Jeśli nie mieliście okazji zapoznać się z Jazz Liberators, czas nadrobić zaległości. ‘Clin d’oeil’ i ‘Fruits of the past’ na pewno są warte wrzucenia na twoje domowe lub przenośne HI-Fi.