Właściwie wydawało mi się, że przez ostatnie 3 miesiące wyszło więcej kozackich płyt. W momencie, gdy zacząłem spisywać listę albumów, które ukazały się w przeciągu ostatnich 3 miesięcy okazało się, że ciężko ją konkretnie zapełnić. No bo cóż zrobić z takimi płytami jak np. Guru - Guru 8.0: Lost And Found, z której 80% kawałków jednak powinno pozostać Lost, albo taki nowy Eminem? ekhm, no nie wiem. De La, Dimond District, Trek Life, Jazz Liberators, Zapp Mama - wszystko ok, ale ciężko oceniać je jako coś aspirującego do miana najlepszej płyty (choć wiadomo - gusta & guściki ). Generalnie, realne że wiele z ciekawych albumów wypadło mi teraz z głowy, więc jak macie jakieś dobre rodzyny, którymi zasłuchiwaliście / łyście się przez ostatni kwartał to dawać dawać :). Póki co głosy oddajemy na 3 albumy z poniższych :

Najlepsze płyty 2009 [drugi kwartał] to :

View Results

Loading ... Loading ...